Artykuły partnerów

Infekcje u przedszkolaka – praktyczne porady

Kiedy maluch wraca z przedszkola i zaczyna pokasływać, staje się przygnębiony i traci apetyt, to pierwszy znak, iż z jego ciałem dzieje się coś niedobrego. Nie ulega wątpliwości, iż należy jak najszybciej rozpocząć leczenie, jednak podstawowym kryterium, od jakiego będzie zależeć cały proces powrotu do zdrowia, staje się rozpoznanie infekcji. Wirusowa czy bakteryjna – chociaż na pierwszy rzut oka dają podobne objawy, to jednak leczy się je w całkowicie innym sposób. Pierwsze 48 godzin staje się kluczowe w walce o zdrowie dziecka.

Osłabienie organizmu

Tak naprawdę nikt nie jest w stanie zauważyć, ani rodzic ani też lekarz, kiedy dokładnie zaczęła rozwijać się choroba. I chociaż jednym z pierwszych symptomów, iż dzieje się coś złego z organizmem przedszkolaka, staje się ogólne osłabienie organizmu, to w rzeczywistości jest to konsekwencja zmian wewnątrz jego ciała świadcząca o stanie zapalnym. Organizm wysyła sygnały, iż zaczyna dziać się coś niedobrego, delikatnie wygaszając wszystko bodźce psychoruchowe i koncentrując się na walce z ustrojami. W ciągu najbliższej doby rozwinie się szereg objawów, na podstawie których można z dużą dozą prawdopodobieństwa stwierdzić, czy dziecko dotknęła infekcja wirusowa czy też bakteryjna.

Infekcja wirusowa

Objawy infekcji wirusowej są bardzo łatwe do rozpoznania: ból głowy, osłabienie, dreszcze spowodowane podwyższeniem temperatury powyżej 38 stopni Celsjusza, wodnisty katar, suchy kaszel oraz bolesne, zaczerwienione gardło nie pozostawiają wątpliwości – mamy do czynienia ze wzmożonym atakiem wirusów. Taka infekcja potrafi w przeciągu kilku godzin rozwinąć się w silną chorobę, dlatego bardzo ważna jest jak najszybsza reakcja rodzica. To leczenie wyłącznie objawowe, nie należy podawać tu antybiotyków ani innych leków na receptę. Przedszkolak powinien położyć się do łóżka i intensywnie nawadniać organizm (świetnie sprawdzi się tu domowy sok malinowy) – w przeciągu 2-3 dni objawy powinny ustąpić. Jeśli tak się nie dzieje, to niezbędna okaże się wizyta u lekarza, ponieważ nieleczona infekcja wirusowa może przerodzić się w infekcję bakteryjną, znacznie groźniejszą dla zdrowia malucha.

Infekcja bakteryjna

Jeśli dziecko skarży się na bóle brzucha, utraciło apetyt, jest senne, niemal znużone, pozbawione sił do wykonywania nawet najprostszych zadań, to nieomylny znak, iż mamy do czynienia z zakażeniem bakteryjnym. Infekcja bakteryjna nie daje tak gwałtownych objawów jak przy chorobie wirusowej, rozwija się także znacznie wolniej: gorączka często nie przekracza 38 stopni Celsjusza, dziecko męczy duszący kaszel oraz gęsty katar, na migdałkach pojawiają się ropne naloty. Wówczas należy rozpocząć terapię antybiotykową, którą zaleci lekarz pediatra.

Źródło: http://www.dicoflor.pl/pl/wzmocnienie-odpornosci/infekcje-wirusowe-i-bakteryjne/

Wspieraj odporność dziecka!

O ile każda przebyta infekcja wirusowa niejako „uczy” układ odpornościowy radzenia sobie z wirusami, tak w przypadku infekcji bakteryjnej nie można się uodpornić na tego rodzaju chorobę. Rodzice powinni wspierać naturalną odporność dziecka, ponieważ im silniejszy i zdrowszy organizm, tym szybciej poradzi sobie z infekcjami (zwłaszcza górnych dróg oddechowych, które często nękają dzieci w przedszkolach i w podstawówce). Im młodsze dziecko, tym bardziej jest narażone na ryzyko zachorowania.

Oczywiście bardzo cenne są porady, aby unikać większych skupisk ludzi (centra handlowe, autobusy), ubierać przedszkolaka odpowiednio do pogody a także utrzymywać stałą temperaturę w całym domu, jednak jest to zaledwie mały wycinek tego, co wpływa na dziecięcą odporność. Praktycznie nie da się uniknąć sytuacji, aby maluch nie miał kontaktu ze swoimi rówieśnikami – rzadko którzy rodzice mogą sobie pozwolić na luksus wychowywania dziecka w domu. Pozostali decydują się na zajęcia w przedszkolu, a to właśnie tam jest prawdziwa wylęgarnia wszelkich chorób. W takich sytuacjach nawet dobre rady pań przedszkolanek, które uczą dzieci codziennej higieny mycia rąk i wycierania noska w chusteczkę, nie są w stanie całkowicie uchronić przed ryzykiem infekcji.

Wyjątkowe bakterie kwasu mlekowego

Tak naprawdę układ odpornościowy jest zależny od kondycji całego organizmu, dlatego tak ważna jest prawidłowa, zróżnicowana dieta bogata w owoce i warzywa. O tym, że dziecka nie wolno przekarmiać ani też podawać mu zbyt dużej ilości słodyczy wie każdy rodzic, jednak nie zawsze zdajemy sobie sprawę, iż podczas antybiotykoterapii bardzo ważna jest dodatkowa suplementacja żywymi kulturami bakterii szczepu Lactobacillus rhamnosus GG wzmacniającymi układ pokarmowy, co potwierdzają badania naukowców ze Światowej Organizacji Zdrowia. Takie wsparcie flory bakteryjnej wspomaga pracę układu immunologicznego broniącego organizm przed dalszym rozwojem choroby. Bakterie kwasu mlekowego Lactobacillus rhamnosus GG zawartych w preparacie Dicoflor należy podawać zarówno podczas infekcji bakteryjnej, jak i zapobiegawczo w okresie jesienno-zimowym, kiedy to dzieci narażone są najbardziej na ataki wirusów i bakterii. Można je aplikować zarówno niemowlętom, jak i starszym dzieciom. Nie zawierają glukozy ani innych dodatków, dlatego są bezpieczne nawet dla alergików i maluchów wymagających specjalnej diety.